Skip to main content

Końcówka marca. Myślisz o sprzedaży w lipcu lub sierpniu? W głowie już widzisz sezon letni, promocje, kampanie reklamowe. Tylko że w imporcie z Chin kalendarz działa trochę inaczej niż w marketingu.

Najczęstszy błąd? Liczyć tylko czas transportu.

Import to proces. I to proces, który potrafi zająć kilka miesięcy. Jeśli myślisz o sezonie letnim – czy to w kontekście akcesoriów plażowych, dmuchanych materacy, kół do pływania, zabawek do piasku, przyborów szkolnych, czy innych produktów sezonowych – koniec marca to moment, w którym decyzje powinny już być podjęte.

Ile trwa import z Chin od zapytania do dostawy?

Wielu przedsiębiorców zakłada, że skoro transport morski trwa około 30–45 dni, to cały import zamknie się w półtora miesiąca. W praktyce to tylko fragment układanki. Najpierw trzeba znaleźć i potwierdzić właściwego producenta, ustalić szczegóły produktu, warunki współpracy i cenę. Ten etap może potrwać od jednego do kilku tygodni, zwłaszcza jeśli zależy nam na dopracowaniu detali i uniknięciu późniejszych problemów.

Następnie rozpoczyna się produkcja. W zależności od rodzaju towaru może to być kilka tygodni, a w przypadku bardziej złożonych produktów – nawet dłużej. Do tego dochodzi kontrola jakości przed wysyłką, która pozwala upewnić się, że towar spełnia ustalone wymagania. Dopiero potem mówimy o transporcie, odprawie celnej i dostawie do magazynu.

Realnie cały proces od pierwszego zapytania do dostawy może zająć trzy, a czasem cztery miesiące. Oczywiście liczby kształtują się inaczej przy transporcie lotniczym – w tym wypadku musisz jednak liczyć się ze znacznie wyższymi kosztami.

Dlaczego planowanie sezonu letniego zaczyna się wiosną?

Firmy, które sprzedają produkty sezonowe, nie zaczynają działać w momencie, gdy robi się ciepło. Planowanie letniej sprzedaży odbywa się dużo wcześniej. Produkcja akcesoriów plażowych czy zabawek ogrodowych rusza wiosną, nie w czerwcu. Podobnie wygląda to w przypadku przygotowań do sezonu szkolnego. Artykuły papiernicze, wyposażenie szkolne czy inne produkty związane z „back to school” planuje się wiosną i na początku lata, a nie w sierpniu, kiedy półki w sklepach już się zapełniają. To nie kwestia pośpiechu. To kwestia zrozumienia, jak działa cały łańcuch dostaw.

Co się dzieje, gdy decyzja zapada zbyt późno?

Jeśli zamówienie zostanie złożone zbyt późno, może się okazać, że towar dotrze już po szczycie sezonu. Oznacza to konieczność konkurowania ceną, przechowywania zapasów albo przesunięcia sprzedaży na kolejny rok. Import nie wybacza braku planowania. To nie jest model „zamawiam dziś, sprzedaję za miesiąc”. Każdy etap – od ustaleń z fabryką, przez produkcję, po transport – wymaga czasu. Dlatego tak ważne jest realistyczne spojrzenie na harmonogram.

Jak podejść do planowania importu z wyprzedzeniem?

Z naszego doświadczenia wynika, że kluczowe jest myślenie o sezonie kilka miesięcy wcześniej. Nie chodzi o to, by zamawiać „na zapas”, lecz by rozumieć proces i podejmować decyzje w odpowiednim momencie.

W Primot planujemy import w oparciu o realny harmonogram. Uwzględniamy czas produkcji, kontrolę jakości, transport i formalności. Dzięki temu przedsiębiorca wie, kiedy musi podjąć decyzję, aby zdążyć z towarem na wybrany okres sprzedażowy.

Realizujemy dziesiątki importów miesięcznie i setki rocznie. Wiemy, jak wygląda kalendarz produkcji i jak szybko potrafi się zapełnić w sezonie. Dlatego zamiast działać pod presją, stawiamy na przewidywalność.

Bo w imporcie z Chin wygrywa nie ten, kto zamówi najtaniej.
Wygrywa ten, kto zaplanuje wcześniej.

Jeśli myślisz o sprzedaży latem – albo już teraz analizujesz ofertę na sezon szkolny – to dobry moment, żeby sprawdzić, czy zdążysz. Z przyjemnością policzymy to razem z Tobą.